- yyyy... Jestem Jenifer. Mam z wami przez jakiś czas mieszkać. - Powiedziałam.
- Tak słyszeliśmy. Ale jesteś taka ładna...-Odezwał się chłopak w loczkach.
- Oj dziękuję. Jestem przecież Top Modelką. - Spojrzałam na niego i rzuciłam torbę na wolne łóżko.
- A umiesz robić kanapki? - Zwrócił się do mnie jakiś blondyn.
- Tak. Mój mąż mówił mi że gotuję bardzo dobrze. - Uśmiechnęłam się trochę nie szczerze.
- A... gdzie on jest ? - Drążył temat Loczkowaty
- Yyyyyy... on... i blondynka... - Zacinałam się lekko.
- Rozumiemy.- Zakończył to Blondyn.
- A może byście się przedstawili ? - Powiedziałam siadając na kanapie w rogu.
- To Louis, Liam, Harry i Zayn, a ja to Niall. - Zaczął po kolei pokazywać palcem chłopaków.
-A mogłabym iść już spać ? - Rzuciłam w ich stronę.
- Nie ma wolnego łóżka ale mamy jedno dwuosobowe. - Harry zaczął się śmiać.
- A mogę wiedzieć kto na nim śpi ? - spytałam.
- Ja ! - Krzyknął Loczkowaty.
- Hahahaha. - zaśmiałam się. Rozmawiałam jeszcze z nimi przez jakieś pół godziny. Po jakimś czasie poszłam do łazienki się umyć.
mnie. Odsłonił zasłonkę od prysznicu i zaczął mnie dotykać po piersiach. Chciałam temu zaprzeczyć ale nie mogłam bo bardzo mi się to podobało. Powiedziałam mu że nie może tak robić ale on nie zwrócił na to uwagi tylko robił swoje. Położyłam rękę na jego i zabrałam ją z moich piersi.
- Co jest ? - spytał
- Nie mogę. Mam męża... - Odpowiedziałam.
-On cię już nie kocha ! Znam go dobrze! - Krzyknął
- Niall! Louis ! Zayn ! Ktokolwiek ! Pomocy ! -wrzeszczałam
- Nikogo nie ma. - Położył rękę na moje ramię.
-Możesz wyjść ? - Powiedziałam
- Okej ale nie uciekaj. - Wyszedł.
Szybko się ubrałam i wyszłam z łazienki na spotkanie Harremu.
- Jesteś już ? - Spytał.
- No.- Nie byłam dla nie za miła.
- Przepraszam ale ja cię chyba kocham... - Wyznał
- Co ?! - Krzyknęłam
- Tak. Jeśli mnie nie chcesz to po prostu wyjdź.- Nie wiem czemu ale zaczął płakać.
-Oj no nie płacz... - Usiadłam koło niego.
- Ale ty mnie nie chcesz. - Płakał dalej.
- Ja... Ja... Ja... - Jąkałam się.
- Nic nie mów tylko mnie pocałuj. - Pocałowaliśmy się bardzo namiętnie. Niestety w tym momencie weszli chłopcy. Speszyłam się i uciekłam do łazienki. Słyszałam jakieś szepty zza drzwi więc przyłożyłam do nich ucho. Rozmawiał Harry i Louis:
L: Co ty robisz ?! Ja też ją kocham ! Miałeś ją tylko do mnie przekonać !
H: Wiem ale ona jest taka idealna! Nie odpuszczę !
L: Dobra ! Nigdy więcej ci nie zaufam!
H: I dobrze ! Nie chcę cię znać !
Szybko wyszłam z łazienki i krzyknęłam
- Ej ! Nie bijcie się !- Wzięłam ich za ręce i zaprowadziłam do łazienki.
- Teraz porozmawajcię sobie przy mnie. Ale na spokojnie. -
H: Louis. Tak przyznam się że miałem ją do ciebie przekonać ale
zrozumiałem że jest idealna. Przepraszam cię ale nie odpuszczę. A tak wogólę to ty masz narzeczoną.
L: Harry. Umówiłem się z tobą że przekonasz Jenifer do mnie. Zawiodłem się. Teraz pewnie ona woli ciebie i ty na przykład możesz do niej podejść i ją pocałować a ja nie. Ona mnie prawie nie zna. Sorry ale ona będzie moja ! A narzeczonej już nie mam. Rzuciła mnie.
- Dobrze już rozumiem - Powiedziałam.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz