czwartek, 25 lipca 2013

Rozdział III

- To może ja zostawię was samych? - Powiedziałam i wyszłam z łazienki. Niestety po kilku minutach było słychać krzyki. Musiałam znowu do  nich iść. 
- Ej ! Co wy robicie ?! - Krzyknęłam 
- Yyyyyyyy... Nic ? - Powiedział Harry.
- Posłuchajcie mnie. Ja mam jeszcze męża i go kocham.- Przytuliłam Harrego i Louisa. 
- Ale on cię zdradził ! Nie kocha już ciebie. - Odezwał się Lou. 
- No racja. Przepraszam was. Po prostu nie wiążę się dla zabawy. - 
Wyszłam z łazienki. Usiadłam na kanapie i zaczęłam płakać. Zaraz
za mną wyszedł Louis i powiedział:
- Widzę że kochasz Harrego. Zrozumiem jeśli mi powiesz że mnie nie chcesz. - powiedział ze łzami w oczach. 
- Louis przepraszam ale ja cię nie za bardzo znam... - Odpowiedziałam. 
- Dobrze. To mnie poznasz. Ustaliłem z Hazzą że jeden tydzień spędzisz ze mną a drugi z Haroldem. Pasuje ci ? - Oznajmił 
- No raczej. - Mogłam już się uśmiechnąć. Louis wstał i poszedł do Harrego. Słychać było tylko to : 
L: Zgodziła się. 
H: To fajowo.
L: Ona pewnie woli ciebie. Wszystkie laski cię wolą. 
H: To nie moja wina.
L: Mów ciszej bo usłyszy.
H: Dobra spoko.
L: A co tak właściwie sie stało kiedy mnie nie było? 
H: Nic, nic. 
L: Coś jej zrobiłeś ?
H: Spytaj się Jenifer. 
L: Jeszcze się dowiem. 
H: Idź już do niej bo się skapnie że coś się dzieje. 
L: Ok. 
Lou wyszedł i podszedł do mnie. 
- To pierwszy tydzień ze mną. - Powiedział z uśmiechem.
- To gdzie mnie zabierasz ? - Spytałam
- Hymmmmm... Może do jakiegoś fajnego Hotelu ? - Odpowiedział po zastanowieniu.
- Zaczekaj pokarzę ci hotel do którego zawsze chciałam jechać. - Wyjęłam z portwelu małą fotkę i pokazałam Louisowi. Wyglądała tak : 

- Dla ciebie wszystko. Zacznij się pakować bo za pięć minut tam jedziemy ! -krzyknął
- Ale nie masz rezerwacji. - Oznajmiłam
- Przecież jestem Louis Tomlinson. - Uśmiechnął się do mnie. 
Zaczęłam się pakować. Nie brałam dużo rzeczy bo jedziemy tylko na tydzień. Kiedy się spakowałam podeszłam do Lou i powiedziałam że jestem w pełnej gotowości. 
- To jedziemy. Wohooooooo ! - Cieszył się jak jakiś wariat. 
Chciałam się pożegnać z Harrym ale Louis złowrogo na mnie i niego spojrzał. Patrzałam na Louisa ze łzami w oczach. Lou spytał:
- Coś się stało ? -
- Tak- Odpowiedziałam
- Co ? - Dopytywał się dalej
- Nie pozwalasz mi sie nawet pożegnać z moim drugim chłopakiem... - Powiedziałam. 
- No dobrze. Pożegnaj się. - Pozwolił 
- Dzięki ! - Ucieszyłam się. 
Uwiesiłam się Harremu na szyi i powiedziałam do niego: 
- Będę tęsknić -
Pobiegłam do Louisa i szepnęłam mu do ucha 
- Już wiem co będziemy robić... - Lou uśmiechnął się i wziął mnie na ręce. 
- To idziemy. - Oznajmił 
- Hahahahahahaha. - Zaśmiałam się. 
- Ej Harold ! Możesz zanieść bagaże na duł ? - Zwrócił się do niego.
- Okej. Ale będę mógł pocałować na pożegnanie Jenifer.- Powiedział 
- No nie wiem... - Zastanawiał się
- Nie to nie. - Usiadł na kanapie i wziął picie do ręki. 
- No okej. Ale ja też ją pocałuję. - Oznajmił 
- Nie bez przesady. Pocałujemy się w hotelu. - Wtrąciłam się.

- Ok. Harry bież bagaże ! - Krzyknął Louis. 
Wyszliśmy z pokoju i zawołaliśmy windę. Kiedy przyjechała Lou ponownie wziął mnie na ręce i wniósł do środka. Niestety Louis się potknął i mnie upuścił 
- Ałaaaaaaaa... Louis ! - Krzyknęłam 
- Ojć. Przepraszam... - Zaczął przepraszać.
- No dobra wybaczę ci... - Uśmiechnęłam się. 
Weszliśmy do windy i właśnie wtedy mi się przypomniało że miałam coś dla Louisa. 
- Hej ! Lou ! Patrz jak uwodziłam mojego męża -: 
- Ja też bym na to poleciał - spojrzał na mnie uwodzicielsko. 
- A ty jak ? - spytałam 
- No normalnie... - Odpowiedział
- Czyli jak ? - dopytywałam się
- No tak. Patrz- : 
- Hahahahahaha ! Nieźle ! A ty Harry jak ? - Zwróciłam się do niego. 
- Yyyyyyyy... Normalne. - Nie chciał nic powiedzieć 
- no powiedz ! - Krzyknęłam 
- Ok. Tak- :
- No no no. Widzę że jesteście doświadczeni. - Uśmiechnę-
łam się do nich. 
- A to dobrze czy źle ? - Spytał Lou. 
- Dobrze dobrze... - Powiedziałam 
W tym momencie dojechaliśmy na parter i drzwi od windy otworzyły się. Louis wziął bagaże od Harrego i pozwolił mu mnie pocałować ale on mógł już wyjść.
- Jenifer. Mam coś dla ciebie. Miałem ci to dać jak wyjadę w trasę ale teraz też może się przyda. - Harry podał mi jakąś płytę podpisaną Jenifer. 
- Dziękuję. - Powiedziałam
- Mogę cię pocałować ? - Spytał
- Pewnie. - Odpowiedziałam. Pocałowaliśmy się. Przytuliłam go mocno i powiedziałam że będę tęsknić. Harruśiowi poleciało kilka łez. Przez niego ja tez się rozpłakałam. Powiedziałam mu jeszcze 
że do niego wrócę i wyszłam z hotelu. Podeszłam do Louisa i wzięłam go za rękę. Wsiedliśmy do Limuzyny i odjechaliśmy. Ciągle przyglądałam się tej tajemniczej płycie od Hazzy.
- Słoneczko? Co to za płyta ? - Spytał Lou
- Od Harrego. Mam ją sobie włączyć w hotelu... - Odpowiedziałam
- Aha. - Powiedział 
 Po kilku minutach dojechaliśmy. Louis wziął bagaże i przeszedł przez rozsuwane drzwi. Poszłam zaraz za nim. Kiedy weszłam Lou był już przy recepcji. Podeszłam do niego. 

- I jak ? Dostaniemy pokój ? - Podpytałam się 
- No pewnie. Na 10 piętrze. Już jedź. Masz tu kluczyk. Pokój 113. - Powiedział. Weszłam do windy i wcisnęłam guzik na 10 piętro. Kiedy drzwi zaczęły się zamykać wszedł jakiś koleś w czapce z daszkiem. Kiedy jechaliśmy on nagle wcisnął STOP. Zdjął czapkę. To był Drake. 
- Wybaczysz mi ? - Spytał 
- Nie. - Odpowiedziałam
- Proszę. - Zaczął płakać 
- Nie mogę ci wybaczyć. Kocham cię nadal ale mam już chłopaka i właśnie jest przy recepcji. - Wytłumaczyłam mu się. 
- Louis Tomlinson ?! Ten gwiazdor ?! - Krzyczał 
- Tak ! Kocham go. A nawe mam jeszcze Harrego którego też kocham ! - Wcisnęłam guzik start i ruszyliśmy. 
- A tak właściwie to jak mnie znalazłeś ? - Spytałam 
- Widziałam jak jechałaś limuzyną. - Powiedział.
Na całe szczęście już dojechaliśmy 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I jak ? Jesteś ciekawy/ciekawa co będzie dalej ? Już jutro będzie następna część ! :P Pozdrawiam :D 

wtorek, 23 lipca 2013

Rozdział II ♥

Weszłam do windy i pojechałam na 7 piętro. Kiedy wyszłam zaczęłam szukać mojego pokoju. Po kilku sekundach znalazłam. Nie miałam kluczyka bo mieli go ci chłopacy. Zza drzwi było słychać jakieś śmiechy. Kiedy weszłam zapadła cisza. 
- yyyy... Jestem Jenifer. Mam z wami przez jakiś czas mieszkać. - Powiedziałam.
- Tak słyszeliśmy. Ale jesteś taka ładna...-Odezwał się chłopak w loczkach.
- Oj dziękuję. Jestem przecież Top Modelką. - Spojrzałam na niego i rzuciłam torbę na wolne łóżko.
- A umiesz robić kanapki? - Zwrócił się do mnie jakiś blondyn. 
- Tak. Mój mąż mówił mi że gotuję bardzo dobrze. - Uśmiechnęłam się trochę nie szczerze. 
- A... gdzie on jest ? - Drążył temat Loczkowaty 
- Yyyyyy... on... i blondynka... - Zacinałam się lekko.
- Rozumiemy.- Zakończył to Blondyn. 
- A może byście się przedstawili ? - Powiedziałam siadając na kanapie w rogu. 
- To Louis, Liam, Harry i Zayn, a ja to Niall. - Zaczął po kolei pokazywać palcem chłopaków. 
-A mogłabym iść już spać ? - Rzuciłam w ich stronę.
- Nie ma wolnego łóżka ale mamy jedno dwuosobowe. - Harry zaczął się śmiać. 
- A mogę wiedzieć kto na nim śpi ? - spytałam.
- Ja ! - Krzyknął Loczkowaty. 
- Hahahaha. - zaśmiałam się. Rozmawiałam jeszcze z nimi przez jakieś pół godziny. Po jakimś czasie poszłam do łazienki się umyć. 
Postanowiłam wejść pod prysznic a nie do wanny. Myłam się spokojnie kiedy nagle wszedł Harry. Zaczęłam krzyczeć że ma wyjść ale on zamiast tego ugryzł banana i podchodzi coraz bliżej
mnie. Odsłonił zasłonkę od prysznicu i zaczął mnie dotykać po piersiach. Chciałam temu zaprzeczyć ale nie mogłam bo bardzo mi się to podobało. Powiedziałam mu że nie może tak robić ale on nie zwrócił na to uwagi tylko robił swoje. Położyłam rękę na jego i zabrałam ją z moich piersi. 
- Co jest ? - spytał 
- Nie mogę. Mam męża... - Odpowiedziałam. 
-On cię już nie kocha ! Znam go dobrze! - Krzyknął 
- Niall! Louis ! Zayn ! Ktokolwiek ! Pomocy ! -wrzeszczałam 
- Nikogo nie ma. - Położył rękę na moje ramię.
-Możesz wyjść ? - Powiedziałam 
- Okej ale nie uciekaj. - Wyszedł.
Szybko się ubrałam i wyszłam z łazienki na spotkanie Harremu. 
- Jesteś już ? - Spytał.
- No.- Nie byłam dla nie za miła. 
- Przepraszam ale ja cię chyba kocham... - Wyznał
- Co ?! - Krzyknęłam 
- Tak. Jeśli mnie nie chcesz to po prostu wyjdź.- Nie wiem czemu ale zaczął płakać. 

-Oj no nie płacz... - Usiadłam koło niego. 
- Ale ty mnie nie chcesz. - Płakał dalej.
- Ja... Ja... Ja... - Jąkałam się. 
- Nic nie mów tylko mnie pocałuj. - Pocałowaliśmy się bardzo namiętnie. Niestety w tym momencie weszli chłopcy. Speszyłam się i uciekłam do łazienki. Słyszałam jakieś szepty zza drzwi więc przyłożyłam do nich ucho. Rozmawiał Harry i Louis:
L: Co ty robisz ?! Ja też ją kocham ! Miałeś ją tylko do mnie przekonać ! 
H: Wiem ale ona jest taka idealna! Nie odpuszczę ! 
L: Dobra ! Nigdy więcej ci nie zaufam! 
H: I dobrze ! Nie chcę cię znać ! 
Szybko wyszłam z łazienki i krzyknęłam 
- Ej ! Nie bijcie się !- Wzięłam ich za ręce i zaprowadziłam do łazienki. 
- Teraz porozmawajcię sobie przy mnie. Ale na spokojnie. - 
H: Louis. Tak przyznam się że miałem ją do ciebie przekonać ale
zrozumiałem że jest idealna. Przepraszam cię ale nie odpuszczę. A tak wogólę to ty masz narzeczoną. 
L: Harry. Umówiłem się z tobą że przekonasz Jenifer do mnie. Zawiodłem się. Teraz pewnie ona woli ciebie i ty na przykład

możesz do niej podejść i ją pocałować a ja nie. Ona mnie prawie nie zna. Sorry ale ona będzie moja ! A narzeczonej już nie mam. Rzuciła mnie.
- Dobrze już rozumiem - Powiedziałam.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział I

Dzisiaj nic mi się nie układa...- Myślałam jadąc do domu z pracy. Jeszcze przed chwilą zostałam zwolniona. Drake mnie zabije. On przecież pracuje od rana do nocy, żeby nas utrzymać a ja ? Nie dość że wychodzę z domu o 12.00 to jeszcze wracam 16.00. Nie znajdę tak szybko pracy... Odłożyłam moją skórzaną torbę na siedzenie obok. Przejeżdżałam właśnie obok domu Hannah gdy zadzwonił Mój telefon. Wyciągnęłam go z torby. Dzwonił numer prywatny. Nie wiedziałam czego się spodziewać ale odebrałam.
-Halo? - Powiedziałam
- Czy tu Jenifer Collins? - Odezwał się głos w słuchawce
- A kto dzwoni? - Spytałam
- Powiedz czy jesteś Jenifer ! - Krzyknął
- Tak to ja... Ale kim jesteś ? - Odpowiedziałam ze strachem.
- Mam pytanie. Ale nie pytaj kim jestem. - powiedział
- No dobrze- byłam bardzo spanikowana.
- Oto pytanie... Czy chcesz żyć ? - spytał.
- yyyyy... tak ?!- Prychnęłam 
- To nie jedź do domu.- powiedział i rozłączył się. Serce waliło mi jak młot. Co mam robić ? Jechać do domu ? O co chodziło ? Tysiące myśli chodziło mi po głowie. Zdecydowałam jednak, że tam pojadę. Przez całą drogę myślałam o tym co może się stać. Kiedy wreszcie dojechałam zobaczyłam przed domem jakąś blondi rozmawiającą z moim mężem. Postanowiłam schować się za drzewem i podsłuchać rozmowę. Usłyszałam coś co mną wstrząsnęło. Drake mówił
- Kotku miejmy nadzieję że Jenifer się nie dowie...- 
- Ale po co z nią jesteś skoro kochasz mnie ? - Odezwała się blondi
- Bo ona dużo zarabia żabcio...- Odpowiedział. W tym momencie wyszłam zza drzewa i krzyknęłam.
- Ty draniu jak mogłeś ?! - 
- Ale to nie tak jak myślisz! - Powiedział
- Wiesz co ? Zapomnij o mnie ! - Uciekłam do samochodu i odjechałam. Podjechałam do pobliskiego Hotelu. Kiedy do niego weszłam jakaś grupa ludzi podbiegła do mnie i pytała się czy znam One Direction. 
- Yyyyyy... Znam Eleanor. -  Powiedziałam i poszłam w stronę recepcji. Była bardzo mądrze urządzona. Po lewej stronie były jakieś dokumenty i teczki a po prawej długopisy i takie tam pierdoły. 
- Dzień dobry - Zwrócił się do mnie pracownik w czapce z daszkiem 
- Dzień dobry. - Odpowiedziałam
- Jakiś pokój dla pani? - Powiedział 
- Tak jednoosobowy proszę. A może pan zdjąć czapkę ? - spytałam trochę nie ładnie
- Zdejmę ale daj mi autograf. - Próbował filtrować 
- No dobrze ale gdzie? - 
- Na ręce.- poinformował
- Już się robi. - Podpisałam mu ręke. Kiedy zdjął czapkę byłam bardzo zła i rozczarowana. Był to Drake. 
- To ja kotku- Powiedział
- Przepraszam śpieszę się... - chciałam jak najszybciej uciec 
- Ale zaczekaj ! Nie ma pokoi jednoosobowych !- Krzyknął
- To co mam zrobić ? -  Spytałam
- Możesz mieć pokój z takimi chłopakami... -  Poinformował
- Jakimi ?! - Robiłam się nerwowa
- Z One Direction. - Powiedział
- Okej - Zgodziłam się. 
- Pokój 55 na 7 piętrze . - Nawet nie odpowiedziałam, bo musiałam iść się wyspać. 




Bochaterzy :*

1) Jenifer Collins 
Zawód: top modelka
Data urodzenia : 7 sierpień 1995r. w Budapeszcie. 
Krótki opis: Jenifer jest mężatką od 2-uch lat. Chciałaby mieć kiedyś dziecko ze swoim mężem Drakem ale on mówi że czas pokaże

2) Drake Collins
Zawód: Aktor
Data urodzenia: 10 marzec 1982r. w New Burnswick.
Krótki opis: Drake ma kochającą go żonę. Ukrywa przed nią kilka zdrad z innymi modelkami. Jest z Jenifer tylko dla pieniędzy bo bardzo się zadłużył. Nie jest zdolny do długiego związku.  

3) Harry Styles

Zawód: Piosenkarz
Data urodzenia: 1 luty 1993r w Holmes Chapel

Krótki opis: Harry ciągle poszukuje tej idealnej dziewczyny. Kiedy pozna Jenifer jego serce zabije mocniej. Jego najlepszym przyjacielem jest Louis. Niestety Louis też zakocha się w Jenifer. 

4) Louis Tomlison 

Zawód: Piosenkarz
Data urodzenia: 24 grudnia 1991r. w Doncaster.
Krótki opis: Ma narzeczoną od roku. Jego dziewczyną jest Eleanor. Nigdy im się nie układało ale El go bardzo kocha. Jego najlepszym przyjacielem jest Harry. 

5) Eleanor Calder
Zawód: Studentka 
Data urodzenia: 16 lipca 1992r. w Londynie.
Krótki opis: Jest na zabój zakochana w swoim narzeczonym Louisie. Ma czasem wrażenie że nie jest on dla niej miły. To ona mu się oświadczyła a nie on jej. Jej życie nie jest fajnie ponieważ fanki One Direction jej nie na widzą.  

6) Hannah Blue
Zawód: top modelka
Data urodzenia: 3 lipca 1995 w Budapeszcie. 
Krótki opis: Jest najlepszą przyjaciółką Jenifer. Poznały się przez jej męża Drake'a. Za się z Eleanor i Louisem. Nie przepada za nią ale za to Louis to jej najlepszy kolega. 

7) Niall, Liam i Zayn. 
Zawód: Piosenkarze
Data urodzenia: ( Od początku ) 13 września 1993 w Mullingar, 29 sierpnia 1993 w Wolverhampton, 12 stycznia 1993 w Bradford.
Krótki opis: Są członkami znanego Boysbendu. Tylko Zayn ma dziewczynę. To przepiękna Perrie Edwards.